Kilka słów na białej kartce, charakterystyczny podpis „Loesje” i zdanie, które da się przeczytać w kilka sekund. Brzmi prosto. W praktyce za takim hasłem mogą stać godziny rozmów, dziesiątki skojarzeń i całe strony zdań, które ostatecznie nigdy nie zostaną pokazane odbiorcom.
Tak wyglądała współpraca N69 i Loesje. Team N69 wziął udział w warsztatach kreatywnego pisania poświęconych relacjom, bliskości i intymności. Tematy były nam dobrze znane, ale tym razem chciałyśmy spojrzeć na nie z zupełnie innej strony.
N69 od lat mówi nie tylko o produktach związanych z intymnością, ale też o potrzebach, relacjach, zdrowiu i poznawaniu własnego ciała. Loesje robi coś zupełnie innego, a jednak ma z nami jeden mocny punkt wspólny: potrafi rozpocząć rozmowę. Czasem jednym zdaniem.
Nie szukałyśmy więc hasła, które wszystko wyjaśni. Wręcz przeciwnie. Miało zostawić trochę miejsca na własną interpretację.
Warsztaty kreatywnego pisania N69 i Loesje – od czego zaczęliśmy?
Na początku pojawiły się hasła związane z relacjami, emocjami, potrzebami, bliskością i intymnością. Miały nadać kierunek pracy, ale nie trzymać nas w sztywnych ramach.
Jedno słowo prowadziło do kolejnego, jedna myśl uruchamiała następną. Pomysł zapisany przez jedną osobę za chwilę trafiał do kogoś innego i zmieniał znaczenie. Czasami wystarczała drobna zmiana, żeby zwykłe zdanie zaczęło brzmieć zupełnie inaczej.
W metodzie Loesje ważne jest to, żeby na początku nie oceniać pomysłów zbyt szybko. Nie każdy musi być dobry. Nie każdy musi nadawać się do publikacji. Najpierw trzeba dać sobie przestrzeń na pisanie, skojarzenia i rzeczy, które czasem wydają się trochę absurdalne.
To właśnie z takich momentów często wychodzą najlepsze zdania.
Dlaczego ta współpraca pasowała do N69?
N69 kojarzy się ze sklepem i produktami związanymi z intymnością, ale od początku zależy nam na czymś więcej niż samej ofercie. Tworzymy materiały edukacyjne, rozmawiamy ze specjalistami i poruszamy tematy, o których wiele osób nadal mówi z pewnym skrępowaniem.
Relacje, komunikacja, zdrowie intymne, potrzeby czy granice są więc stałą częścią tego, czym się zajmujemy.
Także produkty N69 nie funkcjonują dla nas w oderwaniu od tego kontekstu. Mogą być dodatkiem do poznawania własnych preferencji, sposobem na wprowadzenie czegoś nowego albo po prostu jednym z elementów odkrywania tego, co komu odpowiada. Nie chodzi o przekonywanie, że każdy czegoś potrzebuje. Raczej o dawanie możliwości wyboru.
Loesje podchodzi do rozmowy inaczej. Nie tłumaczy i nie podaje rozwiązania. Rzuca zdanie i zostawia je odbiorcy. To bardzo dobrze zagrało z tematami, które od dawna są obecne w N69.
Kiedy kończą się oczywiste skojarzenia, zaczyna się ciekawsze pisanie
Przy temacie relacji bardzo łatwo wejść w dobrze znane słowa: zaufanie, komunikacja, szacunek, bezpieczeństwo, bliskość. Wszystkie są ważne, ale też tak często powtarzane, że łatwo zbudować z nich zdanie, które niczym nie zaskakuje.
Podczas warsztatów próbowałyśmy więc nie zatrzymywać się na pierwszym skojarzeniu. Jeśli coś brzmiało zbyt oczywiście, szukałyśmy dalej. Jeśli zdanie było zbyt grzeczne albo przewidywalne, zmieniałyśmy kierunek.
Czasem najlepiej działało jedno słowo, które zupełnie nie pasowało do reszty. Właśnie wtedy pojawiała się dwuznaczność albo żart, który otwierał nową interpretację.
To chyba najlepiej oddaje charakter Loesje. Hasło nie musi wszystkiego dopowiadać. Powinno zostawić miejsce, które odbiorca wypełni sam.
Jak powstają hasła Loesje?
Pierwsza wersja prawie nigdy nie jest ostatnią. Po swobodnym pisaniu przychodzi moment redakcji: skracania, wykreślania, przestawiania słów i sprawdzania, czy można powiedzieć mniej, a jednocześnie zostawić więcej znaczeń.
Zdarza się, że dłuższa myśl po kilku zmianach mieści się w jednym krótkim zdaniu. Innym razem jedno słowo okazuje się niepotrzebne i dopiero po jego usunięciu tekst zaczyna działać.
Podczas wspólnej pracy N69 i Loesje powstawały hasła lekkie, bardziej refleksyjne, czasem przewrotne, czasem oparte na grze słów. Nie szukałyśmy jednak czegoś, co spodoba się każdemu. Ważniejsze było to, żeby tekst nie zamykał interpretacji.
Nie każde ciekawe zdanie przechodziło dalej. Niektóre były zbyt długie, inne wymagały dopowiedzenia, jeszcze inne dobrze brzmiały tylko podczas warsztatów. Selekcja była równie ważna jak samo pisanie.
Dlaczego o bliskości tak trudno powiedzieć wszystko jednym zdaniem?
Bo każdy rozumie ją trochę inaczej.
Dla jednej osoby bliskość to długa rozmowa. Dla drugiej wspólnie spędzony czas. Ktoś inny pomyśli o dotyku, poczuciu bezpieczeństwa albo o tym, że może być przy drugiej osobie sobą.
Tak samo jest z intymnością. Może oznaczać rozmowę o potrzebach, odkrywanie własnego ciała, zdobywanie wiedzy albo próbowanie nowych rzeczy. Dla części osób częścią tego mogą być także produkty N69, dla innych zupełnie nie. I obie wersje są w porządku.
Nie chcemy tworzyć listy rzeczy, które „warto” albo „trzeba” zrobić w relacji. Znacznie ciekawsze jest pytanie: co działa dla mnie i dla nas?
W dodatku odpowiedź może się zmieniać. To, czego potrzebujemy na początku relacji, niekoniecznie będzie tym samym po kilku latach. Zmieniają się granice, doświadczenia, ciekawość i sposób, w jaki rozumiemy bliskość.
Dlatego właśnie tak trudno zamknąć ten temat w jednym zdaniu. Można za to stworzyć zdanie, które uruchomi własne skojarzenia.
N69 to nie tylko sklep
W przypadku tematów związanych z intymnością sam produkt nigdy nie jest całą historią. Liczy się też wiedza, komfort, ciekawość i możliwość podjęcia świadomej decyzji.
Dlatego N69 rozwija się również jako przestrzeń edukacyjna. Powstają artykuły, podcasty, rozmowy ze specjalistami i materiały dotyczące relacji, zdrowia oraz codziennej bliskości. Produkty N69 są jednym z elementów tej całości, ale nie mają zastępować wiedzy ani gotowej odpowiedzi na pytanie, czego ktoś potrzebuje.
I właśnie tutaj współpraca z Loesje zaczęła mieć jeszcze więcej sensu. Dobre hasło może zrobić coś podobnego do dobrej rozmowy czy artykułu: zatrzymać na chwilę i sprawić, że pojawi się pytanie, którego wcześniej sobie nie zadawaliśmy.
Dlaczego N69 stawia na liquid silicone i nowoczesne technologie?
N69 rozwija produkty intymne w oparciu o materiały i rozwiązania technologiczne, które realnie wpływają na komfort użytkowania. W wybranych modelach marka wykorzystuje liquid silicone, ceniony za miękkość, elastyczność i przyjemne wykończenie powierzchni, a przy projektowaniu urządzeń zwraca uwagę również na konstrukcję, jakość silników, wodoodporność, sposób ładowania oraz ergonomię. Celem N69 nie jest dodawanie jak największej liczby funkcji, ale tworzenie masażerów, w których zastosowana technologia ma konkretne znaczenie dla sposobu działania produktu i jakości użytkowania.
Które produkty N69 najlepiej pokazują podejście marki do jakości?
Do flagowych produktów marki należą m.in. N69 Queen – króliczek z dwoma niezależnymi silnikami oraz N69 Royal – masażer dla par, zaprojektowany tak, aby łączyć wygodę użytkowania z zaawansowanymi funkcjami. Oba modele dobrze pokazują kierunek rozwoju N69: nacisk na jakość wykonania, przemyślaną konstrukcję, nowoczesne materiały i rozwiązania techniczne zamiast prostego konkurowania liczbą trybów. N69 chce tworzyć produkty intymne, które wyróżniają się nie tylko designem, ale przede wszystkim sposobem działania i jakością zastosowanych rozwiązań.
Od wielu zdań do kilku słów
Finalne hasła wyglądały lekko, ale prowadziła do nich długa droga. Były rozmowy, skojarzenia, dopisywanie, skracanie i odrzucanie kolejnych wersji.
Trochę podobnie wygląda komunikacja w relacji. Czasem dopiero po chwili orientujemy się, co naprawdę chcieliśmy powiedzieć. Chcemy zakomunikować, że brakuje nam czasu razem, a wychodzi z tego pretensja. Chcemy zaznaczyć granicę, ale brakuje nam słów.
Jedno zdanie potrafi zmienić ton całej rozmowy. Na warsztatach było dokładnie tak samo.
Co zostaje po warsztatach?
Najbardziej widocznym efektem są oczywiście gotowe hasła. Ale po kilku godzinach pracy ze słowami zostaje też coś innego: większa uważność na to, jak tych słów używamy.
„Bliskość”, „relacja”, „intymność” – to pojęcia, które brzmią znajomo, dopóki nie zapytamy kilku osób, co właściwie dla nich znaczą. Odpowiedzi potrafią być zupełnie różne.
I to chyba jeden z najciekawszych wniosków z całej współpracy. Nie zawsze warto zakładać, że druga osoba rozumie dane słowo dokładnie tak samo jak my.
Czasem lepiej po prostu zapytać.
Współpraca N69 i Loesje nie kończy się na haśle
Nie próbowałyśmy stworzyć definicji idealnej relacji ani odpowiedzieć w kilku słowach na pytanie, czym jest intymność. To byłoby zresztą niemożliwe.
Hasło ma zrobić coś innego: otworzyć temat.
Co dla mnie oznacza bliskość? Czy potrafię powiedzieć, czego potrzebuję? Czy nadal jestem ciekawa lub ciekawy osoby, z którą tworzę relację? Czy pytam, czy częściej zakładam, że już znam odpowiedź?
Kilka słów może nie wystarczyć, żeby opisać relację. Czasem wystarczy jednak, żeby zacząć o niej rozmawiać.


